Bazyli Józwik


Bazyli Józwik
Bazyli Jóźwik urodził się 12 lipca 1924 roku w Cambrai w północnej Francji. Jego Ojciec – Antoni Jóźwik pochodził ze wsi Piotrkówek gmina Słubice, matka Marta z domu Rybicka pochodziła ze wsi Narty gmina Iłów. Rodzice wyjechali z Polski w 1921 roku. Pracowali w Paryżu. Ich syn, Bazyli uczęszczał do Kolegium Akademii Francuskiej w Pontoise koło Paryża. Uczył się języka francuskiego, angielskiego, łaciny. Po polsku rozmawiano w domu.
W 1936 roku rodzice postanowili powrócić do Polski. W swoich wspomnieniach Bazyli Jóźwik tak opisuje swój przyjazd do Polski: „..Z Paryża wyjechaliśmy pociągiem . Do Warszawy dojechaliśmy 1 maja 1936 roku. Wieczorem wsiedliśmy na statek wiślany i dojechaliśmy do Suchodołu. To było najbliżej babci do Piotrkówka. U babci byliśmy kilka dni, opalaliśmy się nad Wisłą, chodziliśmy po różnych wertepach. Po kilku dniach pojechaliśmy furmanką do Iłowa. Zamieszkaliśmy w Iłowie w domu czynszowym Władysława Rybickiego. Ojciec oprowadzał nas po działce, na której mieliśmy się budować. Znajdowała się ona blisko remizy, po drugiej stronie drogi Iłów – Załusków.(…) Mama zaprowadziła mnie do nowej szkoły w Iłowie. Była to 7 klasowa Szkoła Powszechna. Przyjął na kierownik szkoły pan Marian Skwierczyński. Wysoki pan w mundurze wojskowym legionów polskich. Pan kierownik ze mną rozmawiał, ja nie wszystko rozumiałem, więc mama była tłumaczem. Zostałem przyjęty do klasy piątej jako wolny słuchacz. Nie musiałem odpowiadać na wszystkie pytania nauczycieli, miałem bowiem trudności ze zrozumieniem wszystkich polskich wyrazów. Pamiętam najbardziej panią Olgę Hołubinko-Engelbrecht, nauczycielkę muzyki, która uczyła mnie Polskiego Hymnu Narodowego. Bo hymnu naszego nie uczono we Francji. Tak więc w trzecim dniu pobytu w polskiej szkole Hymnu Polski uczyła mnie Ukraino-Niemka Olga Engelbrecht. Taka to ciekawa historia polskiego narodu. Po kilku miesiącach na dobre wystartowałem w klasie szóstej, a potem w siódmej.”
W 1938 roku rozpoczął pracę w notariacie Wacława Kwiecińskiego w Iłowie. Pracował tam do wybuchu wojny. W 1941 roku zaczął pracować w zakładzie ślusarskim w Iłowie u Niemca – Filipa Engelbrechta, który wysiedlił prawowitego właściciela zakładu, jakim był Polak – Jan Łacheta. Pracował tam aż do wyzwolenia, czyli do stycznia 1945 roku. Od 2 listopada 1945 roku pracował w gminie jako referent podatkowy, a od 1 marca 1949 roku rozpoczął pracę w Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Iłowie. W 1954 roku ukończył Technikum Handlowe w Warszawie, a następnie SGPiS w Warszawie. 11 kwietnia 1960 roku powołany został na stanowisko Prezesa Zarządu tej Spółdzielni. Gminna Spółdzielnia w Iłowie znajdowała się wówczas w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej i organizacyjnej. Po poważnych zniszczeniach wojennych, były kłopoty nawet z wydzierżawieniem pomieszczeń na sklepy, biura. Nowy Prezes wraz z załogą z zapałem i energią przystąpił do prac, celem uporządkowania spraw organizacyjnych i zwiększenia rentowności spółdzielni. Realizował ambitne cele. Zaliczyć do nich można: wykupienie działek budowlanych pod budownictwo na potrzeby Gminnej Spółdzielni, rozbudowę placówek sklepowych, magazynowych, produkcyjnych, usługowych. To dzięki staraniom Prezesa Jóźwika zbudowano piekarnię, zaopatrującą mieszkańców całej gminy w pieczywo. Pobudowano magazyny, sklepy, wagę samochodową, utwardzono i ogrodzono całą bazę Gminnej Spółdzielni. Duże dochody przynosiła sezonowa produkcja pulty truskawkowej, eksportowanej do Anglii, Niemiec, a nawet Kanady. Prezes Jóźwik dbał o cały teren gminy. Równolegle z pracami inwestycyjnymi w Iłowie, pobudował bazę w Brzozowie, składającą się z magazynu nawozowego, sklepów branżowych oraz wagi samochodowej. Rozszerzał sieć sklepów wiejskich, między innymi w Suchodole, Budach Iłowskich, Łaziskach, Ładach.
Jako Prezes Gminnej Spółdzielni dbał o wszechstronny rozwój ludności wiejskiej. Organizował dużą ilość wycieczek turystycznych, wyjazdów do instytutów rolnych. Organizował szkolenia żywnościowe, lekarskie, fryzjerskie. Utworzył bibliotekę zakładową, klubo- kawiarnię mieszczącą się w budynku po byłej bożnicy żydowskiej. Sprowadzał do Iłowa Teatr Ziemi Mazowieckiej ze spektaklami. Sponsorował wiele przedsięwzięć w Szkole podstawowej w Iłowie.
W początku lat siedemdziesiątych rozpoczął starania o wybudowanie dużego pawilonu, w którym znajdowałby się duży sklep spożywczy, a na piętrze biura Spółdzielni. Ta ogromna inwestycja została ukończona już za innego Prezesa Zarządu GS. Bazyli Jóźwik był przeniesiony na stanowisko wice prezesa Zarządu do spraw zaopatrzenia ludności, produkcji i usług, a po kilku latach na stanowisko wiceprezesa do spraw skupu i kontraktacji. Ze względu na stan zdrowia Bazyli Jóźwik poprosił o przeniesienie na inne, mniej odpowiedzialne stanowisko. Pracował na stanowisku kierownika Działu Usług i Produkcji. 31 grudnia 1981 roku przeszedł na emeryturę.
Zmarł 9.X.2002 roku.